Drukuj

2016/03/24

Polski startup to często "super pomysł"
i zero złotych na koncie
MamBiznes.pl rozmawia z Adamem Siwczyńskim z YouNick

W rozmowie z portalem MamBiznes.pl Adam Siwczyński, ekspert z obszaru inwestycji kapitałowych w YouNick, opowiada m.in. o ekosystemie polskich startupów, najczęstszych błędach popełnianych przez pomysłodawców i cechach idealnego projektu. Czytaj więcej ⬇⬇⬇

Największą słabością polskich startupów jest myślenie o biznesie przez pryzmat swoich kompetencji, a nie realnych potrzeb rynku. W przypadku projektów technologicznych często zespół skupia się wyłącznie na dopracowaniu strony technicznej produktu, nie wchodząc przed launchem w żadną interakcję ze swoimi potencjalnymi klientami. I nagle okazuje się, że mamy zero na koncie i super produkt - w mniemaniu pomysłodawców, którego nikt nie chce kupić – mówi Adam Siwczyński, z inkubatora YouNick.

Grzegorz Marynowicz: Na czym polega działalność YouNick?

Adam Siwczyński: YouNick to pierwszy w Polsce prywatny park technologiczny, który powstał w podpoznańskich Złotnikach blisko 10 lat temu. Nasza działalność koncentruje się przede wszystkim na wspieraniu rozwoju innowacyjnych biznesów z szeroko rozumianego biosektora oraz branży ICT. Na terenie YouNick działa obecnie blisko 60 firm - najemców, zatrudniających łącznie ponad 600 osób. 100 miejsc pracy powstało także w założonych przez nas w ostatnich 5 latach spółkach portfelowych. W naszej ofercie mamy zarówno unikalne na skalę kraju usługi związane z finansowaniem startupów oraz rozwojem innowacyjnych produktów i usług, jak i nowoczesną, przyjazną infrastrukturę biurową, magazynową i laboratoryjną.

Inwestujecie w już istniejące firmy czy osoba z pomysłem na papierze też się może do Państwa zgłosić?

Na pewno może się do nas zgłosić po wsparcie każda osoba z innowacyjnym pomysłem w interesującej nas branży. Może to być zarówno ktoś, kto dopiero startuje w biznesie, jak i już istniejąca firma. Środki finansowe inwestujemy natomiast w projekty, które mają już co najmniej wypracowaną unikalną wartość dla klienta, za którą jest on skłonny zapłacić. Generalnie, źródła finansowania dobieramy w zależności od tego, na jakim etapie jest pomysł, który do nas trafia.

Jakie pomysły mogą liczyć na wsparcie YouNick? Czy interesują Państwa konkretne branże? 

Przede wszystkim inwestujemy w projekty dotyczące branży biotechnologicznej, farmaceutycznej, opieki zdrowotnej, żywności, chemicznej, ICT, urządzeń elektronicznych oraz tego, co dzieje się na styku tych obszarów.

Kto jest założycielem funduszu i jakie ma doświadczenie w finansowaniu startupów?

Park technologiczny YouNick jest prywatnym przedsięwzięciem rodziny Nickel. Do tej pory w ramach działalności inwestycyjnej Parku założyliśmy 2 fundusze kapitału zalążkowego. Obecnie są one po pierwszej rundzie inwestycyjnej. Działamy w tym obszarze już 5 lat. Jesteśmy także współudziałowcem funduszu VC SpeedUp Innovation z kapitalizacją 29 mln zł.

Jaką pulą na inwestycje dysponuje fundusz?

W tym roku na działalność inwestycyjną  planujemy przeznaczyć ok. 5 mln zł.

Ile środków może pozyskać pojedynczy projekt? Czy są tutaj wyznaczone jakieś granice?

Nie usztywniamy się w tym zakresie. Wysokość inwestycji w dany projekt zależy od wielu czynników: etapu jego rozwoju, branży, kapitałochłonności. Staramy się dostarczać środki począwszy od etapu R&D, poprzez etap komercjalizacji, na ekspansji i internalizacji kończąc. Natomiast nie praktykujemy dostarczania kapitału na rozwój biznesu w jednej transzy. Środki przekazujemy pomysłodawcy zgodnie z ustalonym planem działań i po realizacji etapów, na które się wspólnie umówiliśmy.

Co oprócz pieniędzy zyskuje pomysłodawca współpracujący z YouNick?

Pomysłodawca otrzymuje od nas nie tylko kapitał, ale także naszą oraz naszych partnerów wiedzę i doświadczenie dotyczące branży, w której planuje lub rozwija biznes. Oferujemy mu dostęp do kanałów sprzedażowych oraz szeregu usług/produktów oferowanych przez nasze spółki zależne. Pomysłodawca może uzyskać od nas także wsparcie infrastrukturalne, czyli możliwość skorzystania z wynajmu biura dla startupu w okolicy Poznania, powierzchni magazynowej i laboratoryjnej. I to zaczynając od pojedynczego biurka, po nawet kilkusetmetrowe biuro, dokładnie przystosowane do potrzeb jego firmy. Jeżeli nie potrzebuje realnej siedziby, mamy dla niego usługę wirtualnego biura. Naszym spółkom portfelowym oferujemy usługi back-office w zakresie księgowości, kontrolingu, prawa, HR i PR. A na początku tego roku uruchomiliśmy w YouNick TestLab, kompleksowo wspierający tworzenie i rozwój innowacyjnych produktów i usług.

Jak wygląda cały proces od momentu, gdy pomysłodawca pierwszy raz puka do Waszych drzwi do chwili samej inwestycji i dalszego funkcjonowania w ramach YouNick?

Przed podjęciem decyzji o naszym zaangażowaniu robimy analizę 360 w oparciu o desk research. Pozytywny wynik pozwala na dalsze analizowanie i weryfikację pomysłu, tak aby dojść z nim do projektu nadającego się do inwestycji. Po drodze wspólnie z pomysłodawcą odkrywamy potrzeby i problemy docelowego konsumenta, materializujemy jego pomysł w formie prototypu i testujemy go na rynku. Nasze wsparcie nie kończy się na tych etapach. Wspieramy nasze spółki zarówno w momencie wprowadzania przez nie produktów i usług na rynek, jak i podczas doskonalenia i internacjonalizacji oferty.

W ile spółek do tej pory zainwestowaliście? Proszę wymienić i krótko opisać te, które mogą się pochwalić pierwszymi sukcesami.


Od 2011 roku zainwestowaliśmy łącznie w 21 podmiotów. Mamy już także na koncie dwa wyjścia kapitałowe, w tym jedno z podbijającej w tej chwili światowe rynki spółki Lab4Motion, wykorzystującej nowoczesne technologie do optymalizacji procesów biznesowych w handlu. Znaczące sukcesy odnosi także Centrum Badań i Rozwoju PozLab, świadczące kompleksowe usługi w zakresie B+R dla branży farmaceutycznej, spożywczej, kosmetycznej i weterynaryjnej. Firma, w którą zainwestowaliśmy w 2012 roku, współpracuje obecnie z ponad 30 stałymi klientami w Polsce i za granicą, a w ostatnich 3 latach zwiększyła liczbę pracowników aż do 40 osób. 
Kolejna udana komercjalizacja to spółka GoSell. Jej innowacyjne rozwiązanie technologiczne, integrujące wiele różnych kanałów informacyjno-marketingowych, zostało już wdrożone w kilku galeriach handlowych w Polsce i zdobyło uznanie w konkursach branżowych. Natomiast bazujące na rzeczywistości rozszerzonej aplikacje 3D firmy 3R Studio Mobile zostały docenione nie tylko przez tak znaną markę jak Stary Browar, ale wiosną pojawią się także w podręcznikach szkolnych wydawnictwa Nowa Era. 

Spod naszych skrzydeł wyszła również działająca w Poznaniu klinika leczenia niepłodności IVITA, która od listopada 2015 r. wykonała już z powodzeniem kilkadziesiąt zabiegów in vitro i wspólnie z rodzicami czeka w tym roku na swoje pierwsze dzieci. Nasz kolejny startup z branży biomedycznej – Smart Pharma - w ubiegłym roku wprowadziła na rynek swoje pierwsze innowacyjne produkty, w tym zawierające żelazo elementarne preparaty Innofer i Innofer Baby. Duże nadzieje pokładamy także w spółkach Nu Delta oraz NanoSync, które ze swoimi produktami – służącą do odczytywania dokumentów księgowych aplikacją oraz nowatorskim dodatkiem do polimerów - mają szansę bardzo szybko i z sukcesem zaistnieć na rynkach zagranicznych.

W ostatnich 5 latach nasz zespół przeanalizował blisko 200 pomysłów na innowacyjne biznesy. Jak już wspomniałem wcześniej, zainwestowaliśmy w tym czasie w 21 projektów. Czyli szansę na komercjalizację otrzymał od nas co 10 pomysłodawca.

W ile projektów zamierzacie zainwestować w tym roku?

W około 5 projektów.

Jakie są według Pana cechy idealnego projektu?

Dla mnie najważniejsze są dwie rzeczy: unikalna wartość, za którą jest skłonny zapłacić klient docelowy oraz zmotywowany zespół stojący za projektem. Celowo używam pojęcia „zespół”, gdyż co do zasady uważam, że pomysłodawców musi być co najmniej dwóch.

Z Pana doświadczenia proszę powiedzieć, jakie błędy najczęściej popełniają polscy pomysłodawcy?

Uważam, że największą słabością polskich startupów jest myślenie o biznesie przez pryzmat swoich kompetencji, a nie realnych potrzeb rynku. W przypadku projektów technologicznych często zespół skupia się wyłącznie na dopracowaniu strony technicznej produktu, nie wchodząc przed launchem w żadną interakcję ze swoimi potencjalnymi klientami. I nagle okazuje się, że mamy zero na koncie i super produkt - w mniemaniu pomysłodawców, którego nikt nie chce kupić. A nie tędy wiedzie droga do sukcesu. Najważniejsze jest patrzenie zawsze przez pryzmat rynku, a nie swoich własnych wyobrażeń.

Jakie branże uważa Pan za najbardziej perspektywiczne dla startupów?

Trendy wskazują, że najwięcej środków na badania i rozwój pochłaniają na świecie takie branże jak farmaceutyczna, biotechnologiczna i chemiczna. A w dalszej kolejności także sektor energii odnawialnych, nanotechnologii i ICT. Z wymienionych obszarów w Polsce najbardziej perspektywiczna – nie wchodząc w szczegóły - wydaje się biotechnologia. Widzę także duży potencjał w Internet of Things oraz biznesach opartych o rozwiązania społecznościowe.

Piszecie Państwo o sobie jako o "pierwszym prywatnym parku technologicznym". Jakie macie przewagi w porównaniu do podobnych instytucji podlegających samorządom lokalnym? Czy nie ma Pan wrażenia, że prywatny właściciel dużo bardziej wnikliwie ogląda każdą wydawaną złotówkę? A może efektywność jest podobna?

Struktura właścicielska daje nam z pewnością dużo większą elastyczność działania, zarówno w obszarze inwestycji infrastrukturalnych, jak i kapitałowych. Decyzje zapadają u nas szybciej i są całkowicie w naszej gestii. Ponadto jako prywatny podmiot w podejmowaniu decyzji kierujemy się rachunkiem ekonomicznym i racjonalnie finansujemy startupy.

Jaką ma Pan opinię o parkach technologicznych podlegających samorządom? 

O wielu podmiotach samorządowych mam naprawdę bardzo pozytywną opinię. Oczekiwałbym jednak, aby wszyscy uczestnicy sektora wspierania innowacji koncentrowali się na swoich realnych kompetencjach i wokół nich budowali swoją ofertę. Takie podejście spowodowałoby konieczność zawierania partnerstw i byłoby szansą na udaną współpracę pomiędzy kompetentnymi podmiotami z komplementarnymi usługami.

Czego Pana zdaniem brakuje w polskim ekosystemie startupów i inwestorów takich jak YouNick? Jakich zmian by Pan oczekiwał?

Jak już wspomniałem wcześniej, w naszym biznesie najbardziej brakuje współpracy pomiędzy różnymi podmiotami. Moje doświadczenia z ostatnich 2 lat pokazują jednak, że pomału się to zmienia. Instytucje wspierające rozwój innowacji zaczynają wymieniać się pomysłami, koinwestować czy organizować wspólne przedsięwzięcia. A dzieje się tak dlatego, że wszyscy mamy tę samą potrzebę – osiągnięcia dużego sukcesu na skalę światową, który rozpropaguje polską myśl innowacyjną. Na czym zyska każdy uczestnik tego rynku.
Oczekiwałbym także zmiany w zasadach publicznego wsparcia dla innowacji. Jeżeli jakaś instytucja ma na swoim koncie znaczące sukcesy w tym obszarze, to z automatu powinna być traktowana indywidualnie. Bo jest podmiotem, który gwarantuje efektywne wydatkowanie środków.

 

 

 

 

ZAPIS ROZMOWY NA PORTALU: http://mambiznes.pl/artykuly/czytaj/id/7422